browser icon
You are using an insecure version of your web browser. Please update your browser!
Using an outdated browser makes your computer unsafe. For a safer, faster, more enjoyable user experience, please update your browser today or try a newer browser.

Schronisko „Na Zamku Chojnik”

Ruiny zamku Chojnik położonego na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego już od dziesięcioleci rozpalają wyobraźnię turystów. Mówi się nawet, że ten, kto ich nie odwiedził, nie może uznać swojej wizyty w tych górach za udaną i powinien zastanowić się nad tym, czy jej nie powtórzyć.

Sama historia zamku jest długa i niejasna, co zresztą nie jest żadnym zaskoczeniem dla osób interesujących się osobliwościami tego terenu. Prawdopodobnie początkowo znajdowały się tu przede wszystkim zabudowania służące myśliwym, Bolko II panujący na tych terenach w czternastym wieku całkowicie zmienił jednak ich charakter przemieniając Chojnik w potężną warownię strzegącą granic jego państwa. Dumna historia zamku mogła zakończyć się w roku 1675, gdy zabudowania zostały spalone w trakcie potężnego pożaru, kolejni mieszkańcy tych terenów, a w dalszych stuleciach również turyści, nie dali jednak ruinom fortyfikacji obrosnąć mchem i popaść w zapomnienie.

Dziś na terenie ruin odbywają się turnieje rycerskie i kameralne koncerty muzyki dawnej, a osoby, które pragną przyjrzeć się im z bliska, mogą zrobić to za niewielką opłatą. Problemem nie jest również spędzenie tu nocy, w ruinach zamku znajduje się bowiem niewielkie schronisko administrowane przez PTTK, a w nim szesnaście miejsc noclegowych czekających na kolejnych gości. Goście ci muszą oczywiście liczyć się z tym, że w nocy może nawiedzić ich duch nieszczęśliwej Kunegundy, pracownicy schroniska zapewniają jednak, że dawna pani na zamku nie straszy, a jedynie dogląda ruin, nie trzeba więc obawiać się spotkania z nią.
Z Sobieszowa, będącego obecnie jedną z dzielnic Jeleniej Góry, na Zamek Chojnik wiodą cztery szlaki różniące się między sobą przede wszystkim stopniem trudności. Droga nie trwa jednak długo, można więc ruszyć w nią nawet w towarzystwie osób starszych i małych dzieci.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *