browser icon
You are using an insecure version of your web browser. Please update your browser!
Using an outdated browser makes your computer unsafe. For a safer, faster, more enjoyable user experience, please update your browser today or try a newer browser.

Schronisko „Kamieńczyk”

Przy głównym szlaku wiodącym na Szrenicę, tuż przy najwyższym i najważniejszym wodospadzie na terenie Karkonoszy znajduje się schronisko „Kamieńczyk” – malowniczy obiekt szczycący się mianem pierwszego prywatnego schroniska górskiego.

Samo schronisko tuż przy wodospadzie istniało tu przez dziesięciolecia, w 1884 jego budynek został jednak zniszczony przez wielki pożar. W trudnych czasach nikomu nie zależało na rychłej odbudowie obiektu, kraj borykał się bowiem ze zdecydowanie bardziej poważnymi problemami. Wodospad Kamieńczyka był jednak na tyle piękny, że turyści nadal nie wyobrażali sobie, aby wizyta w Szklarskiej Porębie miała zakończyć się powodzeniem, gdy się go nie widziało. Od 1985 z pomocą przychodziło im małżeństwo – Janina i Jerzy Sieleccy – prowadzące w pobliżu wodospadu niewielką działalność gastronomiczną.

Turyści byli zachwyceni tym, że słuchając szumu spadającej wody mogą posilić się herbatą i skromnym posiłkiem, a małżonkowie nieustannie starali się uzyskać zgodę na rozszerzenie swojej działalności. W końcu udało im się to i w 1995 roku pierwsze polskie schronisko prywatne otworzyło swoje drzwi wpuszczając turystów zainteresowanych spędzeniem w nim przynajmniej kilku nocy. Cztery lata później obiekt został wzbogacony o szałas pasterski, w którym mogły odbywać się biesiady, schronisko stało się więc również miejscem idealnym wówczas, gdy marzono o niezapomnianych imprezach.

W schronisku na turystów czeka piętnaście miejsc noclegowych, jego właściciele przewidują jednak możliwość dokooptowania dodatkowych łóżek w przypadku, gdy noclegiem zainteresowane byłyby większe grupy. Goście mogą przy tym korzystać również z szałasu, w którym można nie tylko upiec sobie kiełbaskę, ale również zapoznać się z ofertą znakomicie zaopatrzonego bufetu.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *